<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title>Arm-Pol &quot;CENTRUM ROZWOJU STOSUNKÓW ORMIAŃSKO-POLSKICH&quot;</title>
		<link>http://arm-pol.do.am/</link>
		<description></description>
		<lastBuildDate>Mon, 22 Jan 2018 19:39:49 GMT</lastBuildDate>
		<generator>uCoz Web-Service</generator>
		<atom:link href="https://arm-pol.do.am/news/rss" rel="self" type="application/rss+xml" />
		
		<item>
			<title>WARSZAWSKA WYŻSZA SZKOŁA HUMANISTYCZNA IM. B. PRUSA</title>
			<description>Witamy w prawdopodobnie najlepszej uczelni dziennikarskiej w Polsce.

 
Zapraszamy do zapoznania się z naszymi specjalnościami:http://wwsh.edu.pl/
Варшавский Университет Гуманитарных Наук
им. Болеслава Пруса (WWSH
im. B. Prusa)
Варшавский Университет Гуманитарных Наук им. Б. Пруса -
это ВУЗ с многолетним опытом работы, был основан в 2002
году. Лучший университет в Польше для журналистов.
В WWSH мы делаем ставку на практику. Студенты приобретают
опыт работы во время стажировки и практики. Высокое
качество образования дает выпускникам возможность
получения интересной профессии, в том числе: журналиста,
репортера, публициста, общественного деятеля культуры и
педагога .
Направления: Журналистика, Фотография, Стратегия рекламы и RP, Режиссер и телевизионное
производство, Педагогика.
Обучение: бакалавриат (первая степень)
Режим обучения: — дневная
 —заочная
Длительность обучения: 3 года, 6 семестров
Язык преподавания: польский, английский.
Обучение можно продолжить в университете на второй с...</description>
			<content:encoded>Witamy w prawdopodobnie najlepszej uczelni dziennikarskiej w Polsce.

 
Zapraszamy do zapoznania się z naszymi specjalnościami:http://wwsh.edu.pl/
Варшавский Университет Гуманитарных Наук
им. Болеслава Пруса (WWSH
im. B. Prusa)
Варшавский Университет Гуманитарных Наук им. Б. Пруса -
это ВУЗ с многолетним опытом работы, был основан в 2002
году. Лучший университет в Польше для журналистов.
В WWSH мы делаем ставку на практику. Студенты приобретают
опыт работы во время стажировки и практики. Высокое
качество образования дает выпускникам возможность
получения интересной профессии, в том числе: журналиста,
репортера, публициста, общественного деятеля культуры и
педагога .
Направления: Журналистика, Фотография, Стратегия рекламы и RP, Режиссер и телевизионное
производство, Педагогика.
Обучение: бакалавриат (первая степень)
Режим обучения: — дневная
 —заочная
Длительность обучения: 3 года, 6 семестров
Язык преподавания: польский, английский.
Обучение можно продолжить в университете на второй степени и последипломное образование.
Почему стоит выбрать именно наш университет?
 Многолетний опыт – обучаем с 2002 года.
 Быстрое развитие. Удобное расположение – университет находится в центре Варшавы. 
 Привлекательная, инновационная методика обучения, приспособленная к актуальным
требованиям рынка труда. Систематически изменяются программы обучения в
соответствии с рынком труда.
 Позитивная оценка Польской аккредитационной комиссии.
 Имеется богатый выбор высоких стипендий, не смотря на то, что университет является
частным. Материальная помощь за счет денег министерства образования! Мы платим – ты
учишься! Наши студенты получают более 1500 zl
 Оплата частями. Низкие цены!
 Наличие общежития недалеко от университета.
 Дружелюбный ВУЗ. Мы не только учимся вместе, проводим различные мероприятия,
вместе путешествуем и проводим свободное время. Мы были в Праге, в Страсбурге,
Нюрнберге и Париже, Амстердаме.
 Возможность поступлений круглый год ( наборы на зимний семестр – начало обучения 1
октября, летний семестр – начало обучения 1
 Для лучшего будущего студентов, у нас организовано - Студенческое Бюро Карьер.
 Преподавательский состав WWSH – это известные специалисты и практики, обладающие
многолетним опытом в преподавании, известные журналисты, представители Польского
Телевидения, Польского Радио, а также эксперты киноискусства и художественной
фотографии. Среди преподавателей также работает екс-вице-министр иностранных дел
Польши доктор Кароль Карский.
 Наши студенты проходят практику и обучаются в АТМ студии - крупнейший независимый
представитель кино- и телеиндустрии в Польше (создаются такие передачи как : Voice of
Poland) , польском радио.
 Нашими партнёрами являются:
1. ATM studio
2. AT Polskie radio
3. Biblioteka Narodowa
4. Mówią Wielki
5. Główna Księgarnia Naukowa im. B. Prusa
6. И многие другие!
 Есть возможность изучения польского языка в самом университете.
 Обучение может быть как на польском, так и на английском языкe</content:encoded>
			<link>https://arm-pol.do.am/news/warszawska_wyzsza_szkola_humanistyczna_im_b_prusa/2018-01-22-13</link>
			<dc:creator>ArmPol</dc:creator>
			<guid>https://arm-pol.do.am/news/warszawska_wyzsza_szkola_humanistyczna_im_b_prusa/2018-01-22-13</guid>
			<pubDate>Mon, 22 Jan 2018 19:39:49 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Jubileusz 650-lecia obecności Ormian w Polsce</title>
			<description>- Nie sposób sobie wyobrazić historii Rzeczpospolitej, jej kultury i tradycji, bez wielowiekowego wkładu w tę historię Ormian - mówił prezydent Andrzej Duda w czasie spotkania z przedstawicielami społeczności ormiańskiej w Polsce.

Do spotkania doszło w środę w Pałacu Prezydenckim w związku z jubileuszem 650-lecia obecności Ormian w Polsce.

W jego trakcie pokazano dokument pergaminowy z 1367 roku, w którym Kazimierz Wielki udzielił przywileju ormiańskiemu biskupowi Grzegorzowi; na co dzień jest on przechowywany w zbiorach Archiwum Głównego Akt Dawnych.

Prezydent RP, zwrcając się do gości, zaznaczył, że &quot;piękna historia narodu ormiańskiego&quot; wpisana jest w historię naszego narodu i nierozerwalnie spleciona z historią Polski”. Podziękował przedstawicielom społeczności ormiańskiej za wszystkie &quot;świadectwa patriotyzmu i twórczej pracy dla Polski&quot;.

&quot;Ta wspólna krew przez wieki zmieszana jest dzisiaj wielkim dorobkiem Polski. Nie sposób sobie dzisiaj wyobrazić Rzeczypospolitej, jej kultury...</description>
			<content:encoded>- Nie sposób sobie wyobrazić historii Rzeczpospolitej, jej kultury i tradycji, bez wielowiekowego wkładu w tę historię Ormian - mówił prezydent Andrzej Duda w czasie spotkania z przedstawicielami społeczności ormiańskiej w Polsce.

Do spotkania doszło w środę w Pałacu Prezydenckim w związku z jubileuszem 650-lecia obecności Ormian w Polsce.

W jego trakcie pokazano dokument pergaminowy z 1367 roku, w którym Kazimierz Wielki udzielił przywileju ormiańskiemu biskupowi Grzegorzowi; na co dzień jest on przechowywany w zbiorach Archiwum Głównego Akt Dawnych.

Prezydent RP, zwrcając się do gości, zaznaczył, że &quot;piękna historia narodu ormiańskiego&quot; wpisana jest w historię naszego narodu i nierozerwalnie spleciona z historią Polski”. Podziękował przedstawicielom społeczności ormiańskiej za wszystkie &quot;świadectwa patriotyzmu i twórczej pracy dla Polski&quot;.

&quot;Ta wspólna krew przez wieki zmieszana jest dzisiaj wielkim dorobkiem Polski. Nie sposób sobie dzisiaj wyobrazić Rzeczypospolitej, jej kultury, tradycji, bez wielowiekowego wkładu w tę historię Ormian&quot; - podkreślał.

&quot;Wszyscy ci Ormianie, którzy przybyli do Polski w ciągu ostatnich 100 lat, są nowi, biorąc pod uwagę te stulecia, przez które państwo, państwa rodziny żyją na tej ziemi, żyją wśród nas. Jak wiele jest związków, splotów, które zbudowały tą Rzeczpospolitą wielu narodów, które zbudowały właśnie naszą tradycję, naszą kulturę&quot; - dodał Andrzej Duda.

Prezydent przypomniał, że ormiańskie korzenie mają m.in. Teodor Axentowicz, wybitny polski malarz, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a także Krzysztof Penderecki, światowej sławy kompozytor.

Prezydent Duda dodał, że Ormianie zaczęli przybywać do Polski począwszy od przywileju wydanego przez Kazimierza Wielkiego w 1367 r., ustanawiającego pierwszą ormiańską diecezję w Polsce.

&quot;Przybyli jako zaproszeni goście, jako mile widziani przybysze - Ormianie ze swoją tradycją, niezwykłą, błyskotliwą inteligencją, ze swoją wiedzą, sztuką, kulturą, wiarą, którą natychmiast mogli tutaj w naszym kraju wyznawać, bo właśnie tym przywilejem król Kazimierz Wielki m.in. ustanowił pierwszą diecezję ormiańską we Lwowie&quot; - zaznaczył prezydent. Jak podkreślił, diecezja ta &quot;przez wszystkie meandry naszej historii trwała aż do II wojny światowej&quot;.

W 1519 roku król Zygmunt I Stary – mówił prezydent - wydał kolejny przywilej dla Ormian uznając &quot;starodawny kodeks ormiański jako element prawa w Polsce&quot;. &quot;Po jego dostosowaniu do istniejącego w Polsce prawa, po jego dostosowaniu do polskiego obyczaju i kultury, co oczywiście było wymagane, kodeks ten stał się podstawą orzecznictwa sądów na dzisiejszych ziemiach ukraińskich, które nazywamy kresami Rzeczypospolitej&quot; – zwrócił uwagę Andrzej Duda.

Przypomniał, że Ormianie istnieli w Polsce, w polskim życiu społecznym, kulturalnym, politycznym właściwie nieprzerwanie od XIV w., kiedy przybyli do naszego kraju. &quot;Ich wkład jest nieoceniony i on praktycznie przenika całe życie społeczne, bo byli zarówno świetnymi rolnikami, jak i tworzyli warstwy polskiej inteligencji, byli wspaniałymi rzemieślnikami, kupcami&quot; - dodał prezydent.

Zaznaczył, że &quot;ormiański charakter jest mocno wpisany w Polskę&quot;. &quot;Zaangażowanie w sprawy publiczne, zaangażowanie w sprawy ojczyzny, a tą nową ojczyzną - choć cały czas i do dziś pamiętają o Armenii, o tamtej ziemi - była dla nich Polska&quot; - podkreślił prezydent.

650 lat historii Ormian w Polsce - mówił dalej - &quot;to nie tylko twórczość, to nie tylko ta zwykła praca dla Rzeczpospolitej, także i polityczna, ale to także polscy żołnierze, którzy w najtrudniejszym czasie nigdy nie odmawiali służby Rzeczypospolitej&quot;.

Podczas uroczystości Prezydent RP przekazał Grażynie Podstawskiej, córce Waleriana Tumanowicza, polskiego Ormianina, żołnierza podziemia antykomunistycznego po 1945 roku, nadany mu pośmiertnie Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Order został przyznany &quot;za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej&quot;.

Andrzej Duda przypomniał, że ppłk Tumanowicz był &quot;wybitnym żołnierzem Rzeczypospolitej&quot;, &quot;legionistą Józefa Piłsudskiego, który walczył, by Polska powstała, który walczył w jej obronie jako oficer wojska Rzeczypospolitej w czasie II wojny światowej, a potem nie uznał, że to jest ta wolna ojczyzna, na którą czekał&quot;. &quot;Uznał, że niewiele się zmieniło, bo przyszedł nowy okupant i że walka się nie zakończyła. I stał z bronią mimo beznadziejnej sytuacji jako jeden z tych, którzy musieli wtedy żyć prawem wilka&quot; - mówił prezydent.

Głos zabrał też m.in. proboszcz ormiańsko-katolickiej parafii południowej pod wezwaniem św. Grzegorza Oświeciciela ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. &quot;My Ormianie mamy dwie ojczyzny, jedną w Armenii, drugą tutaj w Polsce - te słowa wielokrotnie powtarza ks. abp Józef Teodorowicz, ostatni ordynariusz archidiecezji ormiańsko-katolickiej we Lwowie, a zarazem poseł i senator II Rzeczypospolitej&quot; - powiedział ks. Isakowicz-Zaleski.

Zaznaczył, że &quot;Ormianie - dziękując Rzeczypospolitej za przyjęcie, za nadania, za dekrety pochodzące od królów i magnatów - odpłacali się pracą, ale także ofiarą swojego życia&quot;.

Przedstawiciel społeczności ormiańskiej w Polsce Bogdan Kasprowicz podkreślił, że Ormianie przez stulecia &quot;wrastali w polską ojczyznę&quot;. &quot;Dziękujemy ci Polsko za te 650 lat dobra, jakie nam dałaś. Dziękujemy ci Polsko&quot; - mówił. 

www.prezydent.pl</content:encoded>
			<link>https://arm-pol.do.am/news/jubileusz_650_lecia_obecnosci_ormian_w_polsce/2017-04-13-12</link>
			<dc:creator>ArmPol</dc:creator>
			<guid>https://arm-pol.do.am/news/jubileusz_650_lecia_obecnosci_ormian_w_polsce/2017-04-13-12</guid>
			<pubDate>Wed, 12 Apr 2017 22:29:25 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>PIELGRZYMKA DO ARMENII EGZOTYKA STAROŻYTNEGO ŚWIATA ARMENIA - POCZĄTKI CHRZEŚCIJAŃSTWA</title>
			<description>Egzotyka Starożytnego Świata Armenia - Początki Chrześcijaństwa 
Pielgrzymka w ramach uczczenia 650 lat obecności ormian w Polsce. 
1. 02.10.2017 Zbiórka na lotnisku w Warszawie (Okęcie) o godz. 20:00. Wylot o 22:30. 
2. 03.10.2017 Transfer z lotniska do hotelu w Erewaniu, zakwaterowanie i odpoczynek. Śniadanie i wycieczka do położonej w dzikim i niedostępnym wąwozie twierdzy Garni (dawnej rezydencji letniej władców Armenii.) Zachowała się tu m.in. hellenistyczna świątynia Mitry –hellenijskiego boga słońca oraz łaźnia z mozaiką bóstw morskich. Pokaz tradycyjnej techniki wypieku ormiańskiego chleba – lawaszu(zapisano w UNESCO jako dziedzistwo ormiańskie). Uwieńczeniem dnia będzie zwiedzanie kompleksu Monastyru Świętej Włóczni w Geghard – jednego z 
najwspanialszych dzieł architektury ormiańskiej (lista UNESCO): wspaniałe chaczkary, kaplice i cele eremitów wykute w litej skale. To tutaj przechowywano włócznię, którą przekłuto ciało ukrzyżowanego Jezusa (Obecnie grot włóczni przechowywany...</description>
			<content:encoded>Egzotyka Starożytnego Świata Armenia - Początki Chrześcijaństwa 
Pielgrzymka w ramach uczczenia 650 lat obecności ormian w Polsce. 
1. 02.10.2017 Zbiórka na lotnisku w Warszawie (Okęcie) o godz. 20:00. Wylot o 22:30. 
2. 03.10.2017 Transfer z lotniska do hotelu w Erewaniu, zakwaterowanie i odpoczynek. Śniadanie i wycieczka do położonej w dzikim i niedostępnym wąwozie twierdzy Garni (dawnej rezydencji letniej władców Armenii.) Zachowała się tu m.in. hellenistyczna świątynia Mitry –hellenijskiego boga słońca oraz łaźnia z mozaiką bóstw morskich. Pokaz tradycyjnej techniki wypieku ormiańskiego chleba – lawaszu(zapisano w UNESCO jako dziedzistwo ormiańskie). Uwieńczeniem dnia będzie zwiedzanie kompleksu Monastyru Świętej Włóczni w Geghard – jednego z 
najwspanialszych dzieł architektury ormiańskiej (lista UNESCO): wspaniałe chaczkary, kaplice i cele eremitów wykute w litej skale. To tutaj przechowywano włócznię, którą przekłuto ciało ukrzyżowanego Jezusa (Obecnie grot włóczni przechowywany jest w złotym relikwiarzu w skarbcu katedralnym w Eczmiadzynie). Powrót do Erywania. Zwiedzanie Biblioteki Matenadaran – jedynego muzeum w świecie posiadającego zbiór ponad 13 tysięcy ormiańskich rękopisów i innych manuskryptów. Czas wolny. Wieczorny spacer po mieście, Plac Republiki, śpiewające fontanny. Obiadokolacja w tradycyjnej ormiańskiej restauracji i nocleg. 
3. 04.10.2017 
Śniadanie w hotelu, wymeldowanie. Wyjazd w stronę Jeziora Sewan (2100m.n.p.m.), Zwiedzanie Klasztoru Sewanawank. Przejazd do miejscowości Dilidzan. zwiedzanie miasta Dilidżan, kurortowego miasteczka-mała Swajcaria Armenii,zwiedzanie old Dilijan, starówka - muzeum ma historyczny styl. Wyjazd do Goshavanku założony przez Mchitara Gosza, który w 1184 r. napisał kodeks praw tzn. datastanagirg , obejmujący zwyczajowe prawo cywilne oraz prawo kanoniczne. Goshavank jest otoczony niezwykłą przyrodą i ma bardzo ciekawą historię. Zwiedzanie kompleksu monastyrów Hagartsin. Zbudowany w XIII wieku z białego kamienia. Dzięki temu że został zbudowany z tego właśnie typu kamienia w górach i lasach, przyciągnął uwagę arabskiego szejcha i został przez niego odrestaurowany. Wyjazd w stronę Erewania, zakwaterowanie. Obiadokolacja i nocleg. 
4. 05.10.2017 City tour w Erewaniu – Kościół 1700-lecia im. Grzegorza Oświeciciela, gdzie w 2001 roku, przy otwarciu był Jan Paweł II i odprawił wspólną Mszę Świętą z Katolikosem wszystkich Ormian. Następnie Muzeum Ludobójstwa, zwiedzanie fabryki koniaków, degustacja, wernisaż, bazar owoców i warzyw, czas wolny na zakupy i zwiedzanie. Obiaokolacja, o 21:00 dla chętnych zorganizujemy bilety na mecz Armenia - Polska. Nocleg w Erewniu. 
5. 06.10.2017 Śniadanie w hotelu. Wymeldowanie. Przejedziemy przez Klasztor w Khor Wirap – miejscu gdzie więziony był Grzegorz Oświeciciel. To właśnie dzięki niemu Armenia jako pierwszy kraj na świecie przyjeła chrześcijaństwo jako religię państwową i narodową. Roztacza się stąd najpiękniejszy widok na Górę Ararat (gdzie wg. tradycji osiadła Arka Noego), następnie dojazd do wsi Areni - degustacja win bezpośrednio w fabryce, 9 rodzajów win oraz 4 rodzaje wódki owocowej. Przejazd do Norawank – pięknie położonego klasztoru z XIIIw. Przejazd do hotelu w Vayk. Obiadokolacja i nocleg. 
6. 07.10.2017 Śniadanie w hotelu. Wymeldowanie, wyjazd w kierunku Tatew. Po drodze wstąpimy również do Zorac Qarer - liczącego 8,5 tyś. lat obserwatorium astrologicznego (Karahuńdż), następnie zwiedzanie Górskiej Twierdzy-Monastyru Tatew (IXw.) będącego najważniejszym ośrodkiem naukowym średniowiecznej Armenii. Przejazd kolejką linową, której trasa ma ponad 5,7 km i jest najdłuższa na świecie. Powrót do wioski Areni gdzie będziemy uczestniczyć w festiwalu wina. Tańce, śpiewy i degustacja wina oraz szaszłyków. Obiadokolacja. Powrót do 
Erewania i nocleg. 
7. 08.10.2017 Śniadanie w hotelu. Przejazd do Eczmiadzynu, katedra centralna z IV wieku początki chrześcijaństwa, nazywanego Watykanem Ormian – duchowego centrum Armenii, siedziby katolikosa. Możliwość uczestniczenia w Mszy Świętej. Zwiedzanie kościołów św. Hripsime i św. Gajane oraz katedry wybudowanej przez św. Grzegorza Oświeciciela. W drodze powrotnej do Erywania zwiedzanie ruin katedry Zwartnoc z VII wieku. Kompleks katedralny Zwartnoc został wpisany na listę UNESCO.Powrót do Erewania. Uczestnictwo w imprezie „Erebuni – Erewań” 2799 urodziny miasta Erewań. Obiadokolacja i nocleg. 
8. 09.10.2017 Śniadanie w hotelu. City tour w Erewanie - Kaskada, Muzeum Gafescziana, Muzeum Paradżanowa, czas wolny. Pożegnalna obiadokolacja w tradycyjnej restauracji z muzyką na żywo. Nocleg w Erewaniu. 
9. 10.10.2017 
O godzinie 02:30 wymeldowanie z hotelu. Wylot o godzinie 4:40. Przylot do Warszawy około 6:30 
Cena: 650$ + 1250zł Cena bez noclegów w Erewaniu: 550$ + 1250zł Kontakt: tel.: 602 85 44 18 e-mail: armpol@op.pl 
Cena zwiera: - zakwaterowanie w pokoju 2-3 os. Hotelach, hostelach lub kwaterach prywatnych - 9 noclegów, 8 śniadań, 8 obiadokolacji - transport na terenie Armenii, busem lub autokarem (klimatyzowanymi) - napoje podczas podróży w busie - przewodnik polskojęzyczny - bilety lot i ubezpieczenia Cena nie zawiera: - biletów do zwiedzanych obiektów (za bilet 1 osoba 1000dram/8zł w muzeum, Tatew kolejka 5000 dram) i bilety na mecz piłki nożnej (5000 dram). -degustacja w fabryce koniaków(5000 dram) Ogólne informacje: -Niezależnie od pory roku trzeba mieć ciepłe ubrania. -Armenia nie wymaga wizy dla Polaków. -Organizator zastrzega sobie prawo zmiany kolejności zwiedzanych obiektów, w zależności od pogody i czasu. -Po akceptacji wymagana jest wpłata 1250zł(możliwość zapłaty w 2 ratach), 650$ na miejscu w Erewaniu.</content:encoded>
			<link>https://arm-pol.do.am/news/pielgrzymka_do_armenii_egzotyka_starozytnego_swiata_armenia_poczatki_chrzescijanstwa/2017-02-02-11</link>
			<dc:creator>ArmPol</dc:creator>
			<guid>https://arm-pol.do.am/news/pielgrzymka_do_armenii_egzotyka_starozytnego_swiata_armenia_poczatki_chrzescijanstwa/2017-02-02-11</guid>
			<pubDate>Thu, 02 Feb 2017 19:35:15 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Jubileusz 650-lecia Ormian polskich</title>
			<description>&lt;p&gt;​20 stycznia w Krakowie odbyły się uroczystości jubileuszowe z okazji 650-lecia wydania przez króla Kazimierza Wielkiego przywileju dla Ormian polskich. W katedrze wawelskiej przedstawiciele społeczności ormiańskiej złożyli kwiaty przy sarkofagach królów: Kazimierza Wielkiego i Władysława Jagiełły Przedstawiciele wspólnot ormiańskich przybyli 20 stycznia do Krakowa, by uczcić 650. rocznicę nadania przez króla Kazimierza Wielkiego przywileju dla bp. ormiańskiego Grzegorza. Dzięki przywilejowi, potwierdzonemu następnie przez króla Władysława Jagiełłę, Ormianie mogli utworzyć we Lwowie swą diecezję i rządzić się swymi prawami. - My, Ormianie polscy mamy dwie Ojczyzny: Polskę i Armenię i obydwie kochamy jednakowo - powiedział ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, prezes Fundacji im, Brata Alberta w Radwanowicach, proboszcz parafii ormiańskokatolickiej w Gliwicach. - Przywilej króla Kazimierza był dowodem tolerancji. W Królestwie Polskim za czasów jego panowania, a następnie władców Rzeczpospol...</description>
			<content:encoded>&lt;p&gt;​20 stycznia w Krakowie odbyły się uroczystości jubileuszowe z okazji 650-lecia wydania przez króla Kazimierza Wielkiego przywileju dla Ormian polskich. W katedrze wawelskiej przedstawiciele społeczności ormiańskiej złożyli kwiaty przy sarkofagach królów: Kazimierza Wielkiego i Władysława Jagiełły Przedstawiciele wspólnot ormiańskich przybyli 20 stycznia do Krakowa, by uczcić 650. rocznicę nadania przez króla Kazimierza Wielkiego przywileju dla bp. ormiańskiego Grzegorza. Dzięki przywilejowi, potwierdzonemu następnie przez króla Władysława Jagiełłę, Ormianie mogli utworzyć we Lwowie swą diecezję i rządzić się swymi prawami. - My, Ormianie polscy mamy dwie Ojczyzny: Polskę i Armenię i obydwie kochamy jednakowo - powiedział ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, prezes Fundacji im, Brata Alberta w Radwanowicach, proboszcz parafii ormiańskokatolickiej w Gliwicach. - Przywilej króla Kazimierza był dowodem tolerancji. W Królestwie Polskim za czasów jego panowania, a następnie władców Rzeczpospolitej Obojga Narodów, było miejsce nie tylko dla Polaków, Litwinów i Rusinów, ale i dla Żydów, i dla Niemców, i dla Tatarów i Karaimów. Również dla uciekinierów - a takimi byli wówczas Ormianie, którzy szukali schronienia przed prześladowaniami tureckimi - dodał. Późnym popołudniem złożono kwiaty na sarkofagach królów: Kazimierza Wielkiego oraz Władysława Jagiełły w katedrze wawelskiej. Następnie spotkano się Collegium Maius UJ. - Minęły dziesiątki pokoleń, 650 lat. Wrośliśmy w tę ziemię, tworzyliśmy Polskę; tworzyliśmy kulturę, dzieło zbrojne. Cierpieliśmy z Polakami, kiedy oni cierpieli - powiedział senator Łukasz Abgarowicz Później prof. Krzysztof Stopka, dyrektor Muzeum UJ, historyk, wygłosił wykład na temat okoliczności nadania i znaczeniu przywileju dla polskich Ormian. Przywołał postać Kazimierza Wielkiego, który sprawił, że Ormianie pojawili się w Królestwie Polskim. Król udzielił przywileju bp. Grzegorzowi, który został posłany do Lwowa przez zwierzchnika Kościoła ormiańskiego, by był dla swoich rodaków &quot;pasterzem i przewodnikiem duchowym&quot;. Profesor przedstawił własne tłumaczenie przywileju z języka łacińskiego: &amp;bdquo;My, Kazimierz, z Bożej łaski król Polski, dzielimy wiadomość wszystkim, którym należy, że ze względu na zasługi pana Grzegorza, biskupa Ormian, i wytrwałą wierność przez które jest nam zalecane świadectwem wiarygodnym, temuż panu Grzegorzowi, w mieście naszym Lwowie, na uczynienie osobistej regencji na pozostawanie i trwanie w swoim prawie i wierze i jej używanie w sposób i według zwyczaju Ormian&amp;rdquo;. - Władca Polski pozwalał na nieskrępowane funkcjonowanie Kościoła ormiańskiego - najważniejszej, a właściwie jedynej instytucji decydującej o tożsamości narodowej Ormian. Wręcz zobowiązywał wszystkich swoich urzędników do wspomagania działalności biskupa. Nie ma więc tu typowo biernej tolerancji - chodzi o czynne poparcie państwa dla pielęgnowania przez przybyszy ich tożsamości ormiańskiej, dla jej istoty tj. religii ormiańskiej. Ormianie jawią się jako wspólnota, samodzielna kultura, aprobowana przez państwo, chciana w Polsce - tłumaczył prelegent. Drugim ważnym przekazem dokumentu kazimierzowskiego to zobowiązanie biskupa, aby rezydował we Lwowie: -Król nie chciał dopuścić jurysdykcji biskupa zagranicznego nad swoimi poddanymi. Stał na straży interesu państwa. Chciał mieć w swoim państwie Ormian identyfikujących się z nim, lojalnych, wiernych Koronie Królestwa Polskiego - dodał K. Stopka. Dlaczego królowi tak bardzo zależało na tym, aby siedziba biskupa była we Lwowie? Być może chodziło o zwiększenie atrakcyjności miasta dla kolejnych przybyszów ormiańskich. Obecność &quot;swojego&quot; biskupa korzystnie wpływała na jego obraz. Przywilej z 1367 r. był przechowywany z wielką starannością w archiwum rady starszych ormiańskich Lwowa. Był ponawiany przez kolejnych władców polskich. 20 lat później - osobnym dokumentem potwierdził go Władysław Jagiełło. Kolejnymi punktami uroczystości jubileuszowych była Msza św. w kolegiacie św. Anny, odprawiona w obrządku ormiańskokatolickim przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Wziął w niej udział m.in. Wojciech Kolarski, minister w Kancelarii Prezydenta RP. Uroczystości zakończyło spotkanie w Sali Kazimierzowskiej Collegium Maius, podczas którego zaprezentowano średniowieczną figurę króla Kazimierza Wielkiego. Justyna Zygmunt http://krakow.gosc.pl/doc/3663241.650-lat-polskich-Ormian &amp;nbsp;https://www.facebook.com/armpol.do.am/?ref=settings&lt;/p&gt;</content:encoded>
			<link>https://arm-pol.do.am/news/jubileusz_650_lecia_ormian_polskich/2017-01-27-10</link>
			<dc:creator>ArmPol</dc:creator>
			<guid>https://arm-pol.do.am/news/jubileusz_650_lecia_ormian_polskich/2017-01-27-10</guid>
			<pubDate>Thu, 26 Jan 2017 22:46:28 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Armenia z Karenem i Tatulem</title>
			<description>W Armenii w tym roku byłam już piąty raz, ale dopiero teraz po raz pierwszy ten kraj naprawdę mnie zauroczył, zaintrygował, wzbudził chęć, by go dogłębniej poznać. Wyłączna to zasługa Karena i Tatula, którzy pokazali mi swoją Armenię, snuli opowieści, gościnnie przyjęli, wzruszyli i zaintrygowali. Karen Shahumyan to prezes polsko-ormiańskiej organizacji, starającej się przyciągnąć Polaków do Armenii, a Tatul Haroutiunyan (Tadek) to były wojskowy, ranny podczas wojny w Karabachu, historyk, skarbnica wiedzy na temat obyczajów i dziejów Armenii. Wspaniale było mieć takich przewodników. Do dzisiaj wspominam ich opowieści i wracam do zorganizowanej przez nich wycieczki po Erewaniu.

Co zobaczyliśmy?

Kaskady
Niezwykła budowla, która utkwiła mi najbardziej w pamięci z mojego pierwszego pobytu w Erewaniu. Powstała już w latach 70. XX w., obecnie za sprawą bogatego ormiańskiego sponsora przekształcono ją w centrum sztuki, którego zbiory są bezpłatnie udostępniane zwiedzającym. Taki warunek pos...</description>
			<content:encoded>W Armenii w tym roku byłam już piąty raz, ale dopiero teraz po raz pierwszy ten kraj naprawdę mnie zauroczył, zaintrygował, wzbudził chęć, by go dogłębniej poznać. Wyłączna to zasługa Karena i Tatula, którzy pokazali mi swoją Armenię, snuli opowieści, gościnnie przyjęli, wzruszyli i zaintrygowali. Karen Shahumyan to prezes polsko-ormiańskiej organizacji, starającej się przyciągnąć Polaków do Armenii, a Tatul Haroutiunyan (Tadek) to były wojskowy, ranny podczas wojny w Karabachu, historyk, skarbnica wiedzy na temat obyczajów i dziejów Armenii. Wspaniale było mieć takich przewodników. Do dzisiaj wspominam ich opowieści i wracam do zorganizowanej przez nich wycieczki po Erewaniu.

Co zobaczyliśmy?

Kaskady
Niezwykła budowla, która utkwiła mi najbardziej w pamięci z mojego pierwszego pobytu w Erewaniu. Powstała już w latach 70. XX w., obecnie za sprawą bogatego ormiańskiego sponsora przekształcono ją w centrum sztuki, którego zbiory są bezpłatnie udostępniane zwiedzającym. Taki warunek postawił biznesmen. Możemy więc zarówno w salach zlokalizowanych pod schodami, tarasach zewnętrznych, jak i na placu przed zobaczyć cenne rzeźby (których pilnują dzień i noc funkcjonariusze – nie dotykać!). Na górę prowadzą ruchome wewnętrzne schody, albo można wejść samodzielnie po stopniach zewnętrznych. Ja zrobiłam sobie pewnego dnia wycieczkę biegową na erewańskie Kaskady. Wbiegnięcie po dwa schodki na raz na samą górę jest dla mnie możliwe jedynie z trzema odpoczynkami :). Z Kaskad jest piękny widok na świętą dla Ormian górę – Ararat, z którą wiąże się ich tożsamość narodowa. Ironia losu jest taka, że znajduje się ona już po stronie Turcji, kraju, w którym w 1915 roku zginęło z rąk tureckich 1,5 miliona Ormian, co do dzisiaj jest wielką dla nich traumą i kwestią nie zamkniętą.

Pomnik Matki – Armenii
Ponad Kaskadami zobaczymy pomnik Matki-Armenii, która symbolizuje charakter narodowy mieszkańców kraju. Co przedstawia? Kobietę z mieczem trzymanym oburącz zwróconym w kierunku – oczywiście –Turcji. Gdy spojrzy się na pomnik pod odpowiednim kątem, miecz przypomina krzyż. To ponoć celowe działanie – w latach 60., w czasach sowieckich, Ormianie takiego psikusa zrobili nieświadomym niczego władzom. Wcześniej na tym miejscu stał pomnik Stalina, a Matka Ormiańska została przerobiona z tego wcześniejszego :)

Matenadaran
Miejsce, które trzeba obowiązkowo odwiedzić w Erewaniu, jeśli chce się zrozumieć charakter Ormian. Ich zamiłowanie do nauki, potrzebę wszechstronnego kształcenia dzieci i to, że w czasie wojen ratowali księgi raczej niż kosztowności. Armenia jako pierwszy kraj na świecie przyjęła chrześcijaństwo (w 301 r.), a wiek później mnich Mesrop Masztoc stworzył alfabet. Zdążył tuż przed rozpadem państwa i największymi najazdami. Słowo pisane pozwalało Ormianom zachować tożsamość w tak trudnych czasach. Co ciekawe, wiele dzieł innych narodów zachowało się jedynie w tłumaczeniu ormiańskim. Tłumaczyli także dzieła swoich najeźdźców...
Obecny budynek Matenadaranu powstał w l. 40 i 50. XX i wygląda jak ogromny bunkier czy schron przeciwatomowy. Taką miał spełniać funkcję – chronić najcenniejsze manuskrypty przeniesione tutaj z Eczmiadzynu i zapisywane w testamencie przez Ormian, mieszkających za granicą. Pomieszczenia z tymi najcenniejszymi są wykute głęboko w skale zbocza, do którego budynek przylega.
Przed wejściem zobaczymy pomnik Masztoca oraz innych mężów związanych z nauką. W całej Armenii pomniki stawia się raczej naukowcom, pisarzom, artystom niż królom i powstańcom.

Genocyd i Muzeum Ludobójstwa
W tym roku była obchodzona setna rocznica masakry Ormian, która miała miejsce na terenie Turcji. Zarządzono wysiedlenie ich na tereny Syrii. Zaczęła się wędrówka przez pustynię. Kobiety, dzieci i starcy umierali z pragnienia, głodu, wyczerpania i chorób. Upamiętnia to pomnik w parku Cicernakaberd: widoczny z dala obelisk o wysokości 44 m, podświetlony w nocy oraz krąg 12 granitowych bloków z płonącym w środku wiecznym ogniem - „ku pamięci”. Ormianie pamiętają cały czas, mimo że od wydarzeń minęło 100 lat i nie potrafią o tym mówić bez emocji. Szczególnie nie do zniesienia jest dla nich, że do dzisiaj Turcy tłumaczą te wydarzenia jako nieszczęśliwy wypadek - nadal nie uznali tego faktu za ludobójstwo. 
Wokół powoli wyrasta las pamięci – znane osobistości sadzą drzewka, jako wyraz wsparcia, ale także symbol odrodzenia i życia. 
To kolejne miejsce w Armenii, które nie jest zwykłym zabytkiem z listy tych do zaliczenia. To miejsce z duszą, które pozwala zrozumieć cały bagaż doświadczeń życiowych i sposób myślenia Ormian. Niezapomniane wrażenie pozostaje w pamięci, gdy o Genocydzie opowiadają przewodnicy - Ormianie.

Muzeum Paradżanowa
Niezwykła osobowość, skomplikowane koleje życia, ciekawa twórczość artystyczna. Siergiej Paradżanow urodził się w Tbilisi i wnętrze jest wierną kopią jego mieszkania w Tbilisi. Zaczynał od pracy reżyserskiej w czasach sowieckich, wkrótce mu jej zakazano, zajął się więc tworzeniem kolaży. Był wielokrotnie więziony, ale paradoksalnie to właśnie w więzieniu powstały jego najciekawsze dzieła. Kolaże tworzył z tego, co znalazł, również na śmietnikach. W muzeum obejrzymy jego prace oraz wiele zdjęć. Wyświetlany jest film „Barwy granatu” - bez słów, przesłanie jest zawarte jedynie w obrazie. Jest to na pewno postać, której warto się bliżej przyjrzeć.

Katedra św. Grzegorza Oświeciciela
Św. Grzegorz Oświeciciel przyczynił się do przyjęcia chrześcijaństwa w Armenii, nic więc dziwnego, że patronuje nowej katedrze, której konsekracja odbyła się w 2001 roku. Warto tu zajść w gorący dzień - dla ochłody i by wysłuchać pieśni, które sączą się z głośników. Wspólną mszę z ormiańskim katolikosem odprawił tu papież Jan Paweł II. Religia ormiańska i katolicka mają ze sobą wiele wspólnego, gdyż obydwa kościoły mają podobne poglądy na prawdy wiary. Co je różni? Między innymi data świąt Bożego Narodzenia - Ormianie starym zwyczajem świętują 6 stycznia. Księża mający na głowach nieco mroczne nakrycia, stoją podczas mszy tyłem do wiernych. Trwa ona 2,5 godziny. Towarzyszą jej piękne śpiewy w staroormiańskim języku. Generalnie wnętrza kościołów budowanych z wulkanicznego tufu są dość ciemne i pozbawione ozdób. Choć akurat katedra św. Grzegorza jest zupełnie inna: jasna i optymistyczna. Tatul opowiadał w niej o dotychczas kultywowanym w Armenii zwyczaju ofiarnego uboju zwierząt. Zazwyczaj przy świątyniach czy w monastyrach znajduje się specjalnie do tego przeznaczone miejsce. Mięso się piecze i częstuje nimi ludzi naokoło. Gdy był ranny na wojnie w Górskim Karabachu, taką ofiarę w intencji wyzdrowienia złożyła jego rodzina.

Plac Republiki
Budynki wokół placu zbudowane są z różowego tufu (Muzeum Historyczne, hotel Mariott, budynki rządowe). To ulubiony kolor Tamaniana, twórcy nowego miasta w latach 20 i 30. XX wieku (na placu przed Kaskadami zobaczymy pomnik architekta). Całe centrum Erewania pomiędzy Placem Republiki i Wolności (z Operą) to jego dzieło. Dopiero przyłączenie Armenii do Związku Radzieckiego i przyjazd do Erewania architekta Tamaniana uczyniło z miasta prawdziwą metropolię. Jego projekt to szerokie ulice i pasy zieleni oraz niewysokie budynki (ze względu na zagrożenie trzęsieniami ziemi). Wszystkie budynki wyższe są późniejsze. Jego ulubiony kolor to różowy, więc czasem Erewań nazywa się różowym miastem. Ale tak naprawdę tuf ma kilkadziesiąt odcieni, stąd czasami mozaikowe połączenia różnych kolorów. Kamień ten jest bardzo lekki, a jednocześnie bardzo trwały. Latem w domach z tufu jest chłodno, zimą trzyma temperaturę. Jest przewiewny i odporny na wilgoć. Cały Erewań zbudowany jest z niego.

Wernisaż
Między ulicami Arama i Buzand z boku Placu Republiki ciągnie się wspaniały bazar z pamiątkami. Kupimy tam wszystko: obrazy, instrumenty, wyroby z granatów, ormiańskie tradycyjne czapki, portfele i saszetki...W weekendy plac tętni życiem, w ciągu tygodnia stoisk jest mniej. W każdym razie trzeba się przygotować, że wyda się tu dużo pieniędzy.

Bazar owocowo-warzywny
Dzięki Karenowi i zorganizowanej przez niego wycieczce wreszcie udało mi się zlokalizować bazar z prawdziwego zdarzenia. Znajdziecie tam owoce, warzywa, przyprawy, sery, chleb, którymi wszędzie częstowano. Obiad z głowy! Najbardziej jednak zachwycają owoce suszone pięknie zapakowane na wynos. Prawdziwa sztuka! Zresztą najpiękniejsze zestawy były na stoisku malarki.

Oczywiście Erewań to nie tylko miejsca, które zobaczyliśmy podczas tej jednodniowej wycieczki. Warto także podejść do kościoła Katogike, jedynego zachowanego z dawnych wieków zabytku w Erewaniu. Pochodzi z XIII w. i trudno w to uwierzyć, ale planowano jego wyburzenie. Odpocząć od upału można nad Jeziorem Łabędzim w pobliżu Opery. Warty odwiedzin jest także błękitny meczet irański, choć spacer do niego to już niezłe wyzwanie. Ja planuję następnym razem odwiedziny w Muzeum Sztuki Dzieci, gdzie wystawianymi dziełami są prace najmłodszych.

Inne miejsca poza Erewaniem, które polecam:

Jezioro Sewan

Gdy już będziecie mieli dość upałów, pojedźcie nad jezioro Sewan. Armenia nie ma dostępu do morza, więc bywa ono czasami nazywane Morzem Armeńskim. Jest podobnie jak morze ogromne. Szczególnie to widać, jak wyjdziemy ponad klasztor Sewanawank, malowniczo wznoszący się na wzgórzu ponad jeziorem. Warto porzucić tłumy tłoczące się wokół stoisk i restauracji dookoła parkingu i wykonać wysiłek polegający na wspięciu się po schodkach na górę. Tam już ludzi jest mniej, a za to czekają na nas dwa przepięknie kościoły zbudowane z czarnego tufu. Na dziedzińcu jednego z nich odnajdziemy zestaw najpiękniejszych chaczkarów, jakie w Armenii widziałam. To kamienne krzyże zdobione motywami geometrycznymi i roślinnymi. Wymyślne sploty, kręte konary, gęste listowia, inskrypcje w języku „grabar”, starożytnej odmianie języka ormiańskiego, używanego do dzisiaj w liturgii - mimo bogactwa ornamentyki każdy z nich jest harmonijnie skomponowany. Trudno znaleźć dwa takie same. Z kolei w każdym miejscu na świecie, gdzie są Ormianie na świecie, tam są ich krzyże. W Polsce przynajmniej w pięciu punktach. Pięknie mówił o nich Karen: „Krzyż ormiański jest kwitnący, nie jest zamknięty. To symbolizuje życie, jego ciągłe odradzanie się, mimo przeciwności losu.”

Klasztor Sewanawank znajdował się kiedyś na wyspie, obecnie to półwysep, który powstał w wyniku eksperymentów hydrologicznych czasów sowieckich. Spadek poziomu wody na szczęście udało się zahamować.

Dzisiaj to ulubione miejsce relaksu i wypoczynku Erewańczyków i okolicznych mieszkańców. Dojedziemy tu licznymi marszrutkami. Jest kilka plaż, można się przepłynąć stateczkiem, pojeździć na skuterze wodnym, załapać na szaszłyka przyrządzanego przez rodziny Ormian. Trzeba tylko mocno chronić się przed słońcem, wybierając się na całodniową wycieczkę, bo jezioro znajduje się na znacznej wysokości i mocno tu operuje słońce. Można się naprawdę nieźle spalić.

Garni

Twierdza Garni, a właściwie świątynia z czasów starożytnych poświęcona bogu słońca Mitrze, to nietypowy zabytek jak na Armenię, pełną głównie chrześcijańskich klasztorów zagubionych w górach. Bardzo lubię to miejsce. Twierdza wybudowana w I w n.e. za panowania króla Tiridatesa, w czasach największej świetności państwa ormiańskiego, otoczona jest murami obronnymi. Wchodzi się na jej teren przez bramę, robi parę kroków i nagle ją widać: budynek z ogromną kolumnadą. Ma się wrażenie, jakbyśmy przenieśli się do Grecji. Z głośników sączy się łagodna muzyka, gdy oglądamy pozostałości królewskiego pałacu z zachowanymi freskami oraz fundamenty kościoła wybudowanego już znacznie później, bo w VII wieku. Ale najpiękniejsze jest położenie tego miejsca – z lewej strony w dół opadają ściany wąwozu Garni. Nie ograniczajmy się jedynie do podziwiania widoków z góry. Tuż za straganami przed murami zaczyna się droga w dół, która prowadzi początkowo dość stromym zejściem wzdłuż rzeki Azat poprzez kanion. Dopiero gdy dotrzemy na dół, widać, jak ciekawie wyglądają ściany skalne po obu stronach – czasami nazywa się je „organami” albo „symfonią”. Najciekawsze formacje są u wylotu, niedaleko niedawno odnowionego średniowiecznego mostu.

Eczmiadzyn

Zaledwie 20 km od Erewania znajduje się miejsce, które świętością dorównuje Araratowi – jest to siedziba ormiańskich papieży, kiedyś również centrum polityczne. Najważniejsza w kompleksie jest katedra. Budowę pierwszej świątyni rozpoczęto w tym miejscu zaraz po przyjęciu chrześcijaństwa przez Armenię, tj. ok. 301 r. n.e. Św. Grzegorz Oświeciciel, po tym jak już uzdrowił króla Tirydatesa III i ten postanowił ustanowić chrześcijaństwo religią państwową, miał widzenie: zstępujący Zbawiciel z anielskimi zastępami uderzył w ziemię złotym młotem, w wyniku czego z ziemi wyrosła ognista kolumna, z której powstała świątynia z kopułą. Miejsce wskazane to te, na którym stoi katedra. Obecny budynek pochodzi z V w n.e. W XVII wieku dobudowano jedynie dzwonnicę o pięknych zdobieniach i konstrukcji. W katedralnym skarbcu są przechowywane wyjątkowe pamiątki: fragment arki przymierza, który osiadł na górze Ararat (Ormianie wywodzą swój ród od Hajka, prawnuka Noego), kawałek drewna z krzyża pańskiego, resztki ciał licznych świętych mężów, grot włóczni, która przebiła bok Chrystusa (według badań autentyczny, ale inne są też w Rzymie, Wiedniu i Krakowie).
Jeśli mamy szczęście, trafimy na nabożeństwo – niezwykłe duchowe przeżycie, bo głównie śpiewane. Wcale nie tak rzadko zdarzają się także uroczystości, gdy składa się ofiary ze zwierząt: gołębi, kur, kogutów, bogatszych stać na barany. Wtedy piecze się szaszłyki i częstuje wszystkich naokoło. Uroczystości ślubne czy chrzest nie obejdą się bez poczęstunku – choćby cukierkami.

Tatew

Główną atrakcją wycieczki do monastyru Tatew jest nowa gondola wybudowana przez Szwajcarów - najdłuższa na świecie (5750 m), wpisana do księgi rekordów Guinessa. W najwyższym punkcie jest zawieszona ponad 320 metrów ponad ziemią. Nie prowadzi na szczyt góry, jedynie łączy dwa brzegi wąwozu. Skąd nazwa Tatew? W tłumaczeniu to „Daj skrzydła!” Legenda mówi, że główny budowniczy rzucił się z kopuły głównego kościoła w przepaść, wzywając pomocy bożej. Skrzydła zostały mu dane. Dzięki nim odleciał do Konstantynopola, gdzie zamieszkał.
Kolejka została wybudowana w celu rewitalizacji kompleksu klasztornego, który dawniej był centrum intelektualnym Armenii. Na najważniejszym uniwersytecie południowego Kaukazu, gdzie wykładali uczony Owanes Worotency i Grigor Tatewaci, nauczano malarstwa, muzyki, kaligrafii, a także astronomii, filozofii, architektury, literatury czy fizyki. Niestety, miejsce to było celem najazdów, a największe zniszczenia poczyniło trzęsienie ziemi sprzed ponad 100 lat. Obecnie klasztor jest odnawiamy ze środków darczyńców oraz części zysków, które pochodzą z kolejki.
Do klasztoru można także dojść pieszo, ale ponieważ według przysłowia ormiańskiego „gość, który przyszedł o własnych nogach nie zdobędzie szacunku”, lepiej choć raz przyjechać do Tatewu kolejką. Będziemy mieli możliwość zobaczenia z góry dawnych zabudowań pustelni i wiosek, przynależących do klasztoru oraz niezwykły twór – naturalny skalny most nad rzeką Worotan. Gdy już dotrzemy do klasztoru, koniecznie trzeba odwiedzić odnowioną olejarnię. Jeśli resztę pomieszczeń uda się tak samo odrestaurować i stworzyć podobne multimedialne ekspozycje, to całość będzie prezentować się niezwykle ciekawie. Obecnie jednak Tatew wypada nieco blado i szaro, jak jego mury. To, na co warto zwrócić uwagę, to Gazawan – kołysząca się kolumna. Ośmiometrowy słup ma cudowne właściwości: ostrzegał przed trzęsieniami ziemi i zbliżaniem się obcych wojsk odchyleniem od pionu. Sam nienaruszony przetrwał trzęsienie ziemi. Podczas jednego z najazdów arabskich, próbowano go obalić zaprzęgając do tego dziesięć par bawołów. Postronki pękły, zwierzęta runęły w przepaść, a słup jak stał, tak stoi, choć dzisiaj opasany metalowymi obręczami. Nikt nie potrafi do końca wyjaśnić jednoznacznie mechanizmu, który powoduje, że wraca do pionu. Niektórzy twierdzą, że u jego podstawy znajdują się kuleczki rtęci, inni, że zainstalowano podczas budowy rozwiązanie podobne do jabłka w kolanie. 

Norawank

To mój ulubiony klasztor w Armenii. Zazwyczaj docieramy do niego po południu, gdy najpiękniej jest oświetlony słońcem wiszącym już nisko ponad horyzontem. Wtedy skały naokoło nabierają niesamowitej pomarańczowej barwy. Okolica jest przepiękna i cieszę się, gdy mam czas na to, by podejść ponad klasztor i spojrzeć na niego z góry. 
Najbardziej niezmiennie za każdym razem podziwiam architekturę Burtelaszu, świątyni stojącej w centrum kompleksu. Jest dwupiętrowa, a na drugi poziom kościoła prowadzą niezwykle wąskie schody, które z daleka wyglądają jak zwykła ozdoba architektoniczna. Techniki wchodzenia i schodzenia bywają różne...
Świątynia jest dziełem architekta Momika, cenionego mistrza: kaligrafa, miniaturzysty, rzeźbiarza, budowniczego, biegłego w grece i zgłębianiu wiary, znanego twórcy chaczkarów. Według legendy jako 70-letni starzec zakochał się do szaleństwa w córce księcia sjunickiego i poprosił o jej rękę. Książę nie chcąc obrazić artysty odmową, wymyślił fortel. Pozwoli się pobrać parze, jeśli Momik własnoręcznie, bez pomocy innych, wybuduje w trzy lata świątynię. Okazało się, że Momik mocno zmotywowany przystąpił do pracy i pod koniec trzeciego roku budowy świątynia stała już prawie gotowa. Wtedy jednak książę posłał parobka, by ten strącił mistrza z kopuły. Grób Momika tuż przy ścianie świątyni oznaczony jest ostatnim ociosanym przez mistrza kamieniem. Dodano napis: „Niechaj Bóg ma w swojej pamięci Momika i udzieli łaski jego duszy”.

Pan Bóg stwarzając świat, przesiewał dobrą ziemię w jedno miejsce, a kamienie odsypywał w inne. Ponieważ Ormianie nie zgłosili się na czas po odbiór swojego kawałka, został im tylko ten najmniej urodzajny, za to z bogactwem - oprócz kamieni - także różnych minerałów.
Armenia to zdecydowanie kraj kamieni, wymagający dla zwiedzających turystów. Przejazdy w niedalekie kilometrowo miejsca ciągną się godzinami, jest gorąco, pusto, naokoło ciągną się suche góry. Jedynie Kotlina Araracka z widokiem na Ararat cieszy oczy zielenią (Ararat leży jedynie 30 km od granicy, ale już po stronie tureckiej).

Po ostatnim moim pobycie w Armenii poczułam, że zaczynam wreszcie rozumieć ten surowy kraj, jego zwyczaje, historię i ludzi. W powyższym opracowaniu wymieniłam niewiele miejsc, tylko tyle na razie w Armenii poznałam. Jeszcze dużo czeka na odkrycie. Ciągnie mnie do nich i kto wie, czy za rok nie uda mi się zorganizować kolejnego wyjazdu do Armenii, by wreszcie do nich dotrzeć.

Kamila Gruszka</content:encoded>
			<link>https://arm-pol.do.am/news/armenia_z_karenem_i_tatulem/2016-02-05-9</link>
			<dc:creator>ArmPol</dc:creator>
			<guid>https://arm-pol.do.am/news/armenia_z_karenem_i_tatulem/2016-02-05-9</guid>
			<pubDate>Fri, 05 Feb 2016 16:06:44 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Papież Franciszek przypomniał o rzezi Ormian</title>
			<description>Podczas niedzielnej mszy dla wiernych obrządku ormiańskiego, w związku z setną rocznicą rzezi Ormian w Turcji, papież Franciszek nazwał je &quot;ludobójstwem&quot;. Przypomniał, że takiego samego określenia użył w 2001 roku Jan Paweł II w czasie wizyty w Armenii. W reakcji Turcja wezwała do MSZ nuncjusza apostolskiego w tym kraju.

W reakcji na słowa papieża o ludobójstwie Ormian, władze w Turcji postanowiły wezwać w trybie nadzwyczajnym nuncjusza apostolskiego w Ankarze - podaje w niedzielę Reuters. Jak podkreśla agencja, cytując wysokiego urzędnika tureckiego, pragnącego zachować anonimowość, Turcja, która musi zająć oficjalne stanowisko w sprawie słów Franciszka, w ten sposób chce przekazać swój oficjalny protest.

Papież o rzezi Ormian
Tekst orędzia papież przekazał po mszy w bazylice Świętego Piotra obecnym na niej zwierzchnikom ormiańskiego kościoła.

&quot;Niech Bóg sprawi, że podjęta zostanie na nowo droga pojednania między narodem ormiańskim a tureckim i niech pokój zapanuje w Górskim Karaba...</description>
			<content:encoded>Podczas niedzielnej mszy dla wiernych obrządku ormiańskiego, w związku z setną rocznicą rzezi Ormian w Turcji, papież Franciszek nazwał je &quot;ludobójstwem&quot;. Przypomniał, że takiego samego określenia użył w 2001 roku Jan Paweł II w czasie wizyty w Armenii. W reakcji Turcja wezwała do MSZ nuncjusza apostolskiego w tym kraju.

W reakcji na słowa papieża o ludobójstwie Ormian, władze w Turcji postanowiły wezwać w trybie nadzwyczajnym nuncjusza apostolskiego w Ankarze - podaje w niedzielę Reuters. Jak podkreśla agencja, cytując wysokiego urzędnika tureckiego, pragnącego zachować anonimowość, Turcja, która musi zająć oficjalne stanowisko w sprawie słów Franciszka, w ten sposób chce przekazać swój oficjalny protest.

Papież o rzezi Ormian
Tekst orędzia papież przekazał po mszy w bazylice Świętego Piotra obecnym na niej zwierzchnikom ormiańskiego kościoła.

&quot;Niech Bóg sprawi, że podjęta zostanie na nowo droga pojednania między narodem ormiańskim a tureckim i niech pokój zapanuje w Górskim Karabachu&quot; - napisał Franciszek. Odniósł się w tym fragmencie także do spornej, zamieszkanej przez Ormian i związanego z Armenią enklawy na terytorium Azerbejdżanu.

&quot;To narody - dodał - które w przeszłości, mimo sporów i napięć, przeżywały długie okresy pokojowej koegzystencji, a nawet w wichrach przemocy, były świadkami przypadków solidarności i wzajemnej pomocy&quot;.
Franciszek podkreślił: &quot;Tylko w takim duchu nowe pokolenia mogą otworzyć się na lepszą przyszłość, a ofiara wielu może stać się nasieniem sprawiedliwości i pokoju&quot;.

W przesłaniu zwracając się do Ormian zaznaczył, że rzeź ich przodków przed stu laty była &quot;prawdziwym męczeństwem narodu&quot;.

Powołał się na Jana Pawła II
Przypomniał słowa Jana Pawła II : &quot;Wasza historia cierpienia i męczeństwa jest cenną perłą, z której dumny musi być Kościół powszechny&quot;.

Następnie Franciszek przywołał fragment wspólnej deklaracji polskiego papieża i zwierzchnika ormiańskiego kościoła Karekina II, ogłoszonej w Eczmiadzynie 27 września 2001 roku, gdzie rzeź Ormian nazwano &quot;pierwszym ludobójstwem XX wieku&quot;.

Słowa o ludobójstwie z tej deklaracji papież powtórzył wcześniej we wprowadzeniu do mszy dla wiernych obrządku ormiańskiego, odprawionej w związku z setną rocznicą rzezi Ormian w Turcji.

We mszy w bazylice Świętego Piotra uczestniczyli prezydent Armenii Serż Sarkisjan oraz patriarchowie kościoła ormiańskiego na czele z Karekinem II.

Na początku sugestywnej liturgii w Watykanie, z bogatą oprawą muzyczną, Franciszek odwołał się do swych wcześniejszych wypowiedzi o tym, że jego zdaniem trwa obecnie trzecia wojna światowa &quot;w kawałkach&quot;, w trakcie której dochodzi do &quot;odrażających zbrodni, krwawych rzezi i szaleństwa zniszczenia&quot;.

- Niestety dzisiaj wciąż słyszymy tłumiony i lekceważony krzyk wielu naszych bezbronnych braci i sióstr, którzy z powodu swojej wiary w Chrystusa lub przynależności etnicznej są publicznie i okrutnie zabijani - ścinani, ukrzyżowani, paleni żywcem lub zmuszani do opuszczenia swej ziemi - oświadczył papież.
- Także dzisiaj jesteśmy świadkami swego rodzaju ludobójstwa, spowodowanego przez ogólną i zbiorową obojętność, przez współwinne milczenie Kaina, który woła: &quot;Cóż mnie to obchodzi?&quot; - mówił papież.

&quot;Trzy niesłychane tragedie&quot; XX wieku
Następnie podkreślił, że w minionym wieku ludzkość przeżyła &quot;trzy niesłychane tragedie&quot;.

- Pierwszą była ta uznawana powszechnie za pierwsze ludobójstwo XX wieku - powiedział Franciszek przypominając słowa ze wspólnej deklaracji Jana Pawła II i zwierzchnika kościoła ormiańskiego Karekina ogłoszonej podczas pielgrzymki papieża Polaka do Armenii 27 września 2001 roku. Tak określili wówczas rzezie Ormian, w których zginęło około 1,5 miliona ludzi.

- Wymierzone było to w wasz naród ormiański - pierwszy naród chrześcijański - wraz z Syryjczykami wyznania katolickiego i prawosławnego, Asyryjczykami, Chaldejczykami i Grekami. Zostali zabici biskupi, kapłani, zakonnicy, kobiety, mężczyźni, osoby starsze, a nawet dzieci i bezbronni chorzy - dodał.
Następnie papież wymienił nazizm i stalinizm. Przywołał także „masową zagładę” w Kambodży, Rwandzie, Burundi i w Bośni.

- Wydaje się, że ludzkość nie jest w stanie powstrzymać przelewu niewinnej krwi. Wydaje się, że entuzjazm, jaki zrodził się pod koniec II wojny światowej zanika i ulatuje. Wydaje się, że rodzina ludzka nie chce uczyć się na własnych błędach spowodowanych przez prawo terroru - mówił Franciszek.

Przytaczając swe słowa wypowiedziane na włoskim cmentarzu żołnierzy poległych podczas I wojny światowej stwierdził: - Jeszcze nie nauczyliśmy się, że wojna jest szaleństwem, bezużyteczną rzezią.

&quot;Bezprecedensowa i szalona eksterminacja&quot;
Zwracając się do wiernych ormiańskich Franciszek powiedział, że wspominanie &quot;bezprecedensowej i szalonej eksterminacji&quot;, jakiej ofiarami padli ich przodkowie, jest obowiązkiem, gdyż &quot;tam, gdzie nie istnieje pamięć, znaczy to, że zło sprawia, iż rana jest wciąż otwarta&quot;.
- Ukrywanie lub negowanie zła jest jak pozwalanie na to, aby rana nadal krwawiła nie lecząc jej - zauważył papież.

Następnie w homilii przypomniał, że niedziela jest świętem Miłosierdzia Bożego, ustanowionym przez świętego Jana Pawła II.

- W obliczu tragicznych wydarzeń w historii ludzkości stajemy niekiedy jakby powaleni i pytamy dlaczego? Ludzka niegodziwość może otworzyć w świecie jakby przepaści, wielką pustkę: brak miłości, brak dobra, pustkę życia - mówił Franciszek.

Podkreślił, że tylko Bóg może wypełnić te puste przestrzenie, jakie zło otwiera w sercach ludzi i w historii.
http://www.tvn24.pl/papiez-franciszek-nazywa-rzezie-ormian-ludobojstwem,532656,s.html</content:encoded>
			<link>https://arm-pol.do.am/news/papiez_franciszek_przypomnial_o_rzezi_ormian/2015-04-13-8</link>
			<dc:creator>ArmPol</dc:creator>
			<guid>https://arm-pol.do.am/news/papiez_franciszek_przypomnial_o_rzezi_ormian/2015-04-13-8</guid>
			<pubDate>Mon, 13 Apr 2015 13:25:11 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Program wycieczki do Armenii</title>
			<description>ILOŚĆ: 10 i 14 osób + 1 gratis &lt;br /&gt; &gt; &lt;br /&gt; &gt; 1 DZIEŃ - &lt;br /&gt; &gt; Zbiórka uczestników na lotnisku, przelot do Erywania. &lt;br /&gt; &gt; &lt;br /&gt; &gt; 2 DZIEŃ - &lt;br /&gt; &gt; Przylot do Erywania, transfer do hotelu, zakwaterowanie. Po śniadaniu &lt;br /&gt; &gt; zwiedzanie stolicy Armenii - Muzeum Ludobójstwa w 1915 roku, wizyta &lt;br /&gt; &gt; w fabryce słynnych ormiańskich koniaków, Opera, Kaskada, Wernisaż &lt;br /&gt; &gt; (targ sztuki i staroci). &lt;br /&gt; &gt; Wieczorny spacer po mieście, obiadokolacja i nocleg. &lt;br /&gt; &gt; &lt;br /&gt; &gt; 3 DZIEŃ - &lt;br /&gt; &gt; Śniadanie w hotelu. Wycieczka do Garni - pogańskiej świątyni z I w. &lt;br /&gt; &gt; p. &lt;br /&gt; &gt; n.e. i dawnej rezydencji letniej władców Armenii. Pokaz tradycyjnej &lt;br /&gt; &gt; techniki wypieku ormiańskiego chleba - lawaszu. Przejazd do częściowo &lt;br /&gt; &gt; wykutego w skale klasztoru Geghard - Świętej Włóczni. To tutaj &lt;br /&gt; &gt; przechowywano włócznię, którą przekłuto Ciało ukrzyżowanego Jezusa. &lt;br /&gt; &gt; Obecnie włócznia ta wystawiona jest w Muzeum Katedry Eczmiadzyńskiej. &lt;br /&gt; &gt; Od &lt;br /&gt; &gt; 2...</description>
			<content:encoded>ILOŚĆ: 10 i 14 osób + 1 gratis &lt;br /&gt; &gt; &lt;br /&gt; &gt; 1 DZIEŃ - &lt;br /&gt; &gt; Zbiórka uczestników na lotnisku, przelot do Erywania. &lt;br /&gt; &gt; &lt;br /&gt; &gt; 2 DZIEŃ - &lt;br /&gt; &gt; Przylot do Erywania, transfer do hotelu, zakwaterowanie. Po śniadaniu &lt;br /&gt; &gt; zwiedzanie stolicy Armenii - Muzeum Ludobójstwa w 1915 roku, wizyta &lt;br /&gt; &gt; w fabryce słynnych ormiańskich koniaków, Opera, Kaskada, Wernisaż &lt;br /&gt; &gt; (targ sztuki i staroci). &lt;br /&gt; &gt; Wieczorny spacer po mieście, obiadokolacja i nocleg. &lt;br /&gt; &gt; &lt;br /&gt; &gt; 3 DZIEŃ - &lt;br /&gt; &gt; Śniadanie w hotelu. Wycieczka do Garni - pogańskiej świątyni z I w. &lt;br /&gt; &gt; p. &lt;br /&gt; &gt; n.e. i dawnej rezydencji letniej władców Armenii. Pokaz tradycyjnej &lt;br /&gt; &gt; techniki wypieku ormiańskiego chleba - lawaszu. Przejazd do częściowo &lt;br /&gt; &gt; wykutego w skale klasztoru Geghard - Świętej Włóczni. To tutaj &lt;br /&gt; &gt; przechowywano włócznię, którą przekłuto Ciało ukrzyżowanego Jezusa. &lt;br /&gt; &gt; Obecnie włócznia ta wystawiona jest w Muzeum Katedry Eczmiadzyńskiej. &lt;br /&gt; &gt; Od &lt;br /&gt; &gt; 2000 roku Klasztor Geghard znajduje się na liście dziedzictwa &lt;br /&gt; &gt; światowego &lt;br /&gt; &gt; UNESCO. Powrót do Erywania. Zwiedzanie Muzeum Matenadaran, gdzie &lt;br /&gt; &gt; zgromadzono 14 tysięcy ormiańskich rękopisów. Obiadokolacja i nocleg. &lt;br /&gt; &gt; &lt;br /&gt; &gt; 4 DZIEŃ - &lt;br /&gt; &gt; Śniadanie w hotelu. Zwiedzanie ruin zamku Amberd (X-XII w.), &lt;br /&gt; &gt; wzniesionego na wysokości 2300 m n.p.m., po drodze na szczyt góry &lt;br /&gt; &gt; Aragac, najwyższego wzniesienia Armenii (4090 m n.p.m.). Amberd jest &lt;br /&gt; &gt; widowiskowym przykładem średniowiecznej architektury ormiańskiej, a &lt;br /&gt; &gt; zarazem jednym z nielicznych zachowanych do tej pory zamków z epoki &lt;br /&gt; &gt; feudalnej. Przejazd do ECZMIADZYNU, nazywanego Watykanem Ormian - &lt;br /&gt; &gt; duchowego centrum Armenii, siedziby katolikosa. Zwiedzanie &lt;br /&gt; &gt; kościołów św. Hripsime i św. Gajane oraz katedry wybudowanej przez &lt;br /&gt; &gt; św. &lt;br /&gt; &gt; Grzegorza Oświeciciela . W drodze powrotnej do Erywania zwiedzanie &lt;br /&gt; &gt; ruin &lt;br /&gt; &gt; katedry Zwartnoc z VII w. Kompleks katedralny w Eczmiadzynie i ruiny &lt;br /&gt; &gt; katedry w Zwartnoc zostały wpisane na listę UNESCO.Plac Republiki &lt;br /&gt; &gt; Erewań Obiadokolacja i nocleg. &lt;br /&gt; &gt; &lt;br /&gt; &gt; 5 DZIEŃ - &lt;br /&gt; &gt; Śniadanie w hotelu. Wymeldowanie z hotelu i wyjazd z Erywania. &lt;br /&gt; &gt; Przejazd na północ piękną doliną rzeki Debet. Po &lt;br /&gt; &gt; drodze zwiedzanie klasztorów Sanahin i Haghpat (oba kompleksy uznawane &lt;br /&gt; &gt; są za perełki, najznamienitsze przykłady armeńskiej architektury &lt;br /&gt; &gt; średniowiecznej i zostały umieszczone przez UNESCO na Liście &lt;br /&gt; &gt; Światowego Dziedzictwa).Przejazd do Dilidżana, spacer i zwiedzanie. &lt;br /&gt; &gt; Obiadokolacja i zameldowanie w hotelu. &lt;br /&gt; &gt; &lt;br /&gt; &gt; 6 DZIEŃ - &lt;br /&gt; &gt; Śniadanie w hotelu.Wymeldowanie z hotelu w Dilidżanie.Przejazd do &lt;br /&gt; &gt; Sewan,zwiedzanie klasztor Sewanawank,nad jeziorem Sewan w &lt;br /&gt; &gt; miejscowowści Noratus zobaczymy cmentarcz ormiański z najwiekszym &lt;br /&gt; &gt; skupiskiem chaczkarów. Przez przełęcz Selim o wysokości 2410 &lt;br /&gt; &gt; m.n.p.m.Zatrzymamy się przy „karwan-saraju&quot; gdzie zatrzymywały się &lt;br /&gt; &gt; karwany podąrzające średniowiecznym „Jedwabnym Szlakiem&quot;.Dojazd do &lt;br /&gt; &gt; miejscowości Sisjan, zwiedzanie „Zorats Karer&quot;-prehistorycznego &lt;br /&gt; &gt; obserwatorium astronomicznego datowanego na IV-V tysiąclecie &lt;br /&gt; &gt; p.n.e.Objadokolacja oraz nocleg w Sisjan. &lt;br /&gt; &gt; &lt;br /&gt; &gt; 7 DZIEŃ - &lt;br /&gt; &gt; Sniadanie i wymeldowanie z hotelu &lt;br /&gt; &gt; Wycieczka do klasztoru Tatew, jednego z najważniejszych ośrodków &lt;br /&gt; &gt; naukowych średniowiecznej Armenii, wspaniale położonego na skraju &lt;br /&gt; &gt; skalistego klifu. Przejazd kolejką linową, której trasa ma ponad 5,7 &lt;br /&gt; &gt; km i jest najdłuższa na świecie! W najwyższym punkcie wagoniki &lt;br /&gt; &gt; znajdują się na wysokości 320 m. Przejazd do &lt;br /&gt; &gt; Norawank - klasztor z XIII-XIV w. Położonego w urzekającej scenerii &lt;br /&gt; &gt; sklanych ścian otaczającego go wąwozu.Przejedziemy przez wieś Areni - &lt;br /&gt; &gt; degustacja win!!!!!!!, następnie wizyta w klasztorze Khor Wirap - miejscu &lt;br /&gt; &gt; gdzie więziony był Grzegorz Oświeciciel i skąd roztacza się &lt;br /&gt; &gt; najpiekniejszy widok na Górę Ararat. Przejazd do hotelu w &lt;br /&gt; &gt; Erywaniu objadokolacja nocleg &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &gt; 8 DZIEŃ - &lt;br /&gt; &gt; City tour w Erywaniu muzeum Paradzanowa , muzeum Gafesjiana, modern muzeum, &lt;br /&gt; &gt; Erebuni muzeum,muzeum historii Armenii, spacer, śpiewające fontanny na placu Republiki i porzegnalna kolacja &lt;br /&gt; &lt;br /&gt; &gt; 9 dzien - &lt;br /&gt; &gt; Wykwaterowanie z hotelu, transfer na lotnisko, wylot do Polski. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt; &gt; W program wchodzi: &lt;br /&gt; &gt; Zakwaterowanie w pokojach 2 osobowych w hotelach 3* &lt;br /&gt; &gt; Śniadania i obiadokolacje &lt;br /&gt; &gt; Transport na terenie Armenii klimatyzowanym busem &lt;br /&gt; &gt; Napoje podczas podróży busem na terenie Armenii &lt;br /&gt; &gt; Opiekę lokalnych przewodników &lt;br /&gt; &gt; Opieka polskojęzycznego przewodnika &lt;br /&gt; &gt; Biletów wstępu do zwiedzanych obiektów</content:encoded>
			<link>https://arm-pol.do.am/news/program_wycieczki_do_armenii/2014-06-10-6</link>
			<dc:creator>ArmPol</dc:creator>
			<guid>https://arm-pol.do.am/news/program_wycieczki_do_armenii/2014-06-10-6</guid>
			<pubDate>Tue, 10 Jun 2014 19:42:02 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Armeni zaprasza,toury do Armenii,Erywania!</title>
			<description>Arm-Pol organizuje wycieczki do Armenii i do Polski od 2 do 40 osób.Transwer,noclegi wyżywenie i pobyt planujemy według zainteresowania i możliwośći.Kontakt armpol@op.pl &lt;br /&gt; Tel +37499 61 77 07</description>
			<content:encoded>Arm-Pol organizuje wycieczki do Armenii i do Polski od 2 do 40 osób.Transwer,noclegi wyżywenie i pobyt planujemy według zainteresowania i możliwośći.Kontakt armpol@op.pl &lt;br /&gt; Tel +37499 61 77 07</content:encoded>
			<link>https://arm-pol.do.am/news/armeni_zaprasza_toury_do_armenii_erywania/2014-04-07-5</link>
			<dc:creator>ArmPol</dc:creator>
			<guid>https://arm-pol.do.am/news/armeni_zaprasza_toury_do_armenii_erywania/2014-04-07-5</guid>
			<pubDate>Mon, 07 Apr 2014 10:18:11 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>99 Rocznicę ludobójstwa Ormian</title>
			<description>Szanowni Państwo, &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne wspólnie z Kołem Zainteresowania Kulturą Ormian przy Krakowskim Oddziale Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego uprzejmie zapraszają na: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; 28 kwietnia 2014 roku (poniedziałek) o godz. 17:00 do siedziby Muzeum Etnograficznego przy ul. Krakowskiej 46 w „Stolarni” (trzeba wejść głównym wejściem a następnie przez podwórko do oficyny). Istnieje możliwość przeniesienia spotkania do sali wykładowej na Plac Wolnica 1. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; W 99. rocznicę ludobójstwa Ormian pokażemy film dokumentalny o tym wydarzeniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Łączę wyrazy szacunku, &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Adam Terlecki</description>
			<content:encoded>Szanowni Państwo, &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne wspólnie z Kołem Zainteresowania Kulturą Ormian przy Krakowskim Oddziale Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego uprzejmie zapraszają na: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; 28 kwietnia 2014 roku (poniedziałek) o godz. 17:00 do siedziby Muzeum Etnograficznego przy ul. Krakowskiej 46 w „Stolarni” (trzeba wejść głównym wejściem a następnie przez podwórko do oficyny). Istnieje możliwość przeniesienia spotkania do sali wykładowej na Plac Wolnica 1. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; W 99. rocznicę ludobójstwa Ormian pokażemy film dokumentalny o tym wydarzeniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Łączę wyrazy szacunku, &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Adam Terlecki</content:encoded>
			<link>https://arm-pol.do.am/news/99_rocznice_ludobojstwa_ormian/2014-04-07-4</link>
			<dc:creator>ArmPol</dc:creator>
			<guid>https://arm-pol.do.am/news/99_rocznice_ludobojstwa_ormian/2014-04-07-4</guid>
			<pubDate>Mon, 07 Apr 2014 10:14:21 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Wspominania Ofiar Ludobójstwa Ormian – 24 kwietnia</title>
			<description>W światowym dniu wspominania Ofiar Ludobójstwa Ormian – 24 kwietnia – Towarzystwo Ormian Polskich zaprasza pod Chaczkar we Wrocławiu (róg ul. Kraińskiego i Dominikańskiej), gdzie o godzinie 17.00 uczcimy Ich męczeńską śmierć.</description>
			<content:encoded>W światowym dniu wspominania Ofiar Ludobójstwa Ormian – 24 kwietnia – Towarzystwo Ormian Polskich zaprasza pod Chaczkar we Wrocławiu (róg ul. Kraińskiego i Dominikańskiej), gdzie o godzinie 17.00 uczcimy Ich męczeńską śmierć.</content:encoded>
			<link>https://arm-pol.do.am/news/wspominania_ofiar_ludobojstwa_ormian_24_kwietnia/2014-04-07-3</link>
			<dc:creator>ArmPol</dc:creator>
			<guid>https://arm-pol.do.am/news/wspominania_ofiar_ludobojstwa_ormian_24_kwietnia/2014-04-07-3</guid>
			<pubDate>Mon, 07 Apr 2014 10:11:47 GMT</pubDate>
		</item>
	</channel>
</rss>